Setka bankowych trojanów dziełem jednej osoby.

Wyspecjalizowane grupy cyberprzestępców coraz częściej za cel ataku obierają sobie nasze konta bankowe. Robią to na wiele różnych sposobów, np. podmieniając w schowku numer konta, który przeklejamy podczas wykonywania przelewu, nieświadomie przesyłając pieniądze oszustom. Mogą też wykradać nasze hasła dostępu do internetowego konta, przechwytując również jednorazowe kody autoryzujące przelewy.
Rozwój internetowej bankowości sprawił, że nasze pieniądze są mniej bezpieczne, gdyż pojawia się coraz więcej wirusów, które wykradają nasze hasła i kody dostępu, uzyskując w ten sposób dostęp do kont i czyszcząc je do zera. Co ciekawe, za sporą część bankowych trojanów używanych przez hakerów, odpowiada jedna osoba.

Jeśli uważacie, że za tworzenie takich trojanów odpowiada zespół wyszkolonych programistów, to jesteście w dużym błędzie. Specjaliści z Trend Micro prześledzili pochodzenie sporej części bankowych trojanów i odkryli, że opowiada za nie jedna osoba, 20-letni Brazylijczyk ukrywający się pod pseudonimem Lordfenix.

Programista ten zajmuje się tym co najmniej od 2013 roku, bo wtedy zamieścił na Facebooku zdjęcie przedstawiające pieniądze, które zarobił na swej przestępczej działalności. Niestety brazylijskie organa ścigania niespecjalnie skupiają się na ściganiu cyfrowych przestępstw. A zważywszy na fakt, że 51 procent populacji tego kraju korzysta z mobilnej bankowości, daje to całkiem duże możliwości zarobku.

Jakiś czas temu Lordfenix rozszerzył swą działalność. Już nie tworzy trojanów dla siebie, lecz robi je na zamówienie, sprzedając swe dzieła na podziemnych forach. Jeden taki bankowy trojan kosztuje około 320 dolarów.

A tutaj jest bardzo ciekawy artykuł o podmienianiu konta w schowku podczas wklejania numeru konta. POLECAM

Źródło: Onet